Peggle Extreme
27 03 2008Chociaż Steam jest jedynym znanym mi programem, który sam tworzy wokół siebie przytłaczający klimat ciągłego zagrożenia (PRAWIE jak BioShock), to znajduje się tam spora kolekcja gier dla dzieci do kupienia w cenach od $9,95 do $19,95. Jedyną którą porządnie wypróbowałem jest Peggle, tzn. jej demo (no, ja nie należę do tych, którzy wydadzą w internecie dziesięć dolarów). Ja dla mnie - genialna, i mimo prostoty lepsza od wielu FPS-ów i RPG-ów. Największa wada właściwie nie ma znaczenia - chodzi o cukierkowatość.
Dla tych, którym to mimo wszystko przeszkadza przygotowano dziesięcioetapową edycję pt. Peggle Extreme (lnk). Darmową oczywiście, bo inaczej bym jej nie pobrał. Chodzi o Peggla utrzymanego w stylistyce Half-Life’a 2, Team Fortress 2 i Portala (czyli sympatyczną reklamówkę The Orange Box). Widać to od samego początku - jednorożec z headcrabem na głowie w menu głównym to wyraźny sygnał, że nie ma się do czynienia z normalną grą. Tła plansz przedstawiają m.in. Vortiguanty, działka z TF2, Companion Cube’y i inne. W końcowych poziomach wystrzeliwane kulki mogą nawet przechodzić przez portale.
Ano właśnie - jakby ktoś nie wiedział - Peggle polega na zestrzeliwaniu kolorowych, statycznych kulek czy kwadratów rozmieszczonych w przestrzeni za pomocą działka u góry ekranu zasilanego srebrnymi, okrągłymi “nabojami”. Na początku ma się ich dziesięć, a jeśli ostatecznie któryś spadnie do dziury wędrującej po belce na dole, wraca ona do magazynka. Inaczej się ją traci. Gdy zbije się wszystkie pomarańczowe, przechodzi się dalej (video1 i video2 z Peggle Deluxe). Jeśli nie boisz się Steama - wypróbuj.
Komentarze : Bez komentarzy
Tags : half-life, minigame, Peggle, Portal, steam
Kategorie : Gry komputerowe
Ostatnie komentarze